Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Julia Buniowska (1924–1944)
Julia Buniowska urodziła się 2 kwietnia 1924 roku w Majdanie Sieniawskim jako dziesiąte dziecko Franciszka i Anny z domu Zarosa. Została ochrzczona 6 kwietnia 1924 roku w kościele parafialnym pw. św. Mikołaja w Majdanie Sieniawskim. Sakramentu chrztu udzielił ks. kan. Franciszek Sokalski.
Pochodziła z rodziny rolniczej, w której wychowywało się jedenaścioro dzieci, z czego troje zmarło we wczesnym dzieciństwie. Wychowywała się w trudnych warunkach materialnych. Od najmłodszych lat pomagała rodzicom w pracach gospodarskich oraz podejmowała dodatkowe zajęcia zarobkowe, m.in. w szkółce leśnej i przy sadzeniu drzewek w pobliskim lesie.
W szkole uczyła się bardzo dobrze, szybko przyswajała wiedzę. Współczesne jej koleżanki wspominają ją jako osobę obdarzoną pięknym głosem – chętnie śpiewała pieśni religijne i ludowe. Lubiła także wyszywanie, robótki ręczne oraz pomagała w domowym warsztacie tkackim.
Mimo trudnych doświadczeń rodzinnych – śmierci braci i narzeczonego – pozostawała osobą pogodną, życzliwą i głęboko wierzącą. Była związana z parafią, regularnie uczestniczyła w nabożeństwach, przystępowała do Komunii Świętej oraz należała do Straży Honorowej Najświętszego Serca Jezusa.
Tragiczne wydarzenia z 29 czerwca 1944 roku
29 czerwca 1944 roku, po porannej Mszy Świętej, Julia wracała do domu w przysiółku Nowiny wraz z koleżanką Katarzyną Dudzińską. W tym czasie na teren Majdanu Sieniawskiego wkroczył oddział tzw. Kałmuków (formacje podporządkowane gen. Andriejowi Własowowi, współpracujące z okupantem niemieckim), znany z brutalnych działań wobec ludności cywilnej.
Z relacji świadków wynika, że żołnierze zatrzymali się w gospodarstwach miejscowych mieszkańców i dopuszczali się aktów przemocy wobec kobiet. Jeden z nich próbował uprowadzić Julię Buniowską. W obliczu zagrożenia Julia stanowczo odmówiła, wypowiadając słowa:
„Z tobą nie pójdę, choćbyś miał mnie zabić”.
W odpowiedzi napastnik oddał strzał, który spowodował jej śmierć na miejscu.
W Księdze Zmarłych Parafii Majdan Sieniawski ks. Franciszek Sokalski zapisał przy przyczynie jej śmierci:
„Przez czarnookiego zastrzelona, męczennica za cnotę czystości.”
Określenie to, jak podkreślają źródła parafialne, było wyjątkową formą wyróżnienia i jednoznaczną oceną jej postawy. Męczeńska śmierć Julii Buniowskiej w obronie godności do dziś pozostaje żywa w pamięci mieszkańców Majdanu Sieniawskiego.
Jej historia stanowi świadectwo tragicznych losów ludności cywilnej w czasie II wojny światowej oraz przykładu odwagi i wierności wyznawanym wartościom.
